czwartek, 22 września 2011

Dotarlismy do hotelu

Miszmaszu. To taki wlasnie swiat. Kobiety zakwefione, w chustach lub w dzinsach. I mezczyzni przy malych stolikach na ulicy popijajacy herbate. Nowe toyoty stare renowki i krowy. Uliczni sprzedawcy wszystkiego i luksusowe sklepy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz