Pakujemy sie do namiotow. Wiatr wieje, a w zasadzie pizdzi. Snieg na cale szczescie juz tylko proszy. Cieplo nie jest. Podobno po 12-ej ma sie rozpogodzic, jezeli nie przyjdzie am tu kiblowac jeszcze jeden dzien. Dobrze, ze adnego namiotu nie porwalo. Janusz nakrecil niezly filmik. Jeden z portersow chyba bedzie spal w naszym namiocie. Dobranoc wszystkim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz