niedziela, 26 czerwca 2011

Plan jest taki

Logistycznie wyjazd zorganizuje firma www.wakacjeinaczej.eu i ramowy program jest taki:



Dzień 0-1
Wylot z Warszawy/Katowic/Krakowa i lądowanie w Stambule. Transfer z lotniska Ataturka na lotnisko S.Geocken z kilkugodzinnym postojem w zabytkowej części miasta (Sultanahmet). W takcie postoju można będzie cos przekąsić w lokalnej kuchni lub na szybko zobaczyć Błękitny Meczet. Jeżeli połączenie lotnicze będzie następnego dnia to zanocujemy w zabytkowej części miasta i następnego dnia rano jedziemy na drugie lotnisko. Dlatego pojawić się może szansa na dobrą kolację powitalną w jednej z tysiąca miejscowych knajpek.

Dzień 2
Przelot do Van i przejazd busem do Dogubayazit. Zakwaterowanie w hotelu. Popołudnie pozostawiamy do Państwa dyspozycji. Jest to czas przeznaczony na zakup żywności i pozostałych niezbędnych drobiazgów. Ceny w licznych marketach podobne do cen w Polsce i wszystko jest dostępne. Atrakcje turystyczne miasteczka i okolic zwiedzimy (jeżeli czas pozwoli) już po zejściu z Góry. Wieczorem wspólna obiadokolacja.

Dzień 3
W godzinach porannych po śniadaniu przejazd do miejscowości Cevirme, położonej na wys. ok. 2200-2300 m n.p.m. Po ostatecznym przepakunku ruszamy do góry. Czeka nas podejście do obozu I na wysokość  ok. 3200 m. Początkowo droga dobrej jakości bardzo powoli pnącą się do góry, a na ostatnich 300m już skrótem, który wyprowadza nas bezpośrednio na platformy obozowe. Po dotarciu do obozu mamy spory zapas czasu na rozbicie namiotów, przygotowanie posiłku i odpoczynek przed dniem następnym.

Dzień 4
Rano po śniadaniu na spokojnie pakujemy plecaki, namioty i resztę niezbędnych rzeczy. Istnieje opcja pozostawienia depozytu jeżeli pojawi się taka możliwość. Potem ruszamy do góry do obozu II, który znajduje się na wysokości ok.  3850 m. Tutaj po dosłownie kilkuset metrach wygodna droga zmienia się w wąską ścieżkę bez końca lawirującą między kamieniami. Przez pierwszą połowę drogi powoli pnie się do góry by na ostatnich 200 metrach wysokości mocno się spiętrzyć. Jednak jest to tylko ok. 600 różnicy poziomów co zajmie nam średnio ok. 4-5 godzin. I znowu przybywamy o dobrej godzinie, mamy czas na przygotowanie posiłku jak i na długi odpoczynek przed nocnym wyjściem na „atak szczytowy”

Dzień 5
Pobudka ok. 1:00 w nocy i po niespełna godzinie ruszamy w kierunku szczytu. Po jego zakończeniu (miejmy nadzieję, że sukcesem) zejście do namiotów obozu II, odpoczynek i zasłużony nocleg poprzedzony sytą obiadokolacją. Droga z obozu II nie jest trudna technicznie, nie wymaga specjalnych umiejętności wspinaczkowych, wymaga jednak żelaznej kondycji. Mniej więcej na wysokości ok. 4650-4700 m wychodzimy na  otwarte pola firnowe gdzie mocno o sobie daje znać wiatr – jeżeli go nie będzie to wszyscy jesteśmy na tym wygrani. Może też zdarzyć się tak, że będziemy zmuszeni zawrócić i wtedy w namiotach obozu II podejmiemy decyzję o kolejności podejmowania dalszych działań.

Dzień 6
Po śniadaniu pakujemy plecaki i namioty po czym rozpoczynamy zejście w dół do wys. ok. 2200 m, gdzie będzie czekał bus, który zawiezie nas do hotelu w Dogubayazit. Zakwaterowanie w hotelu i czas wolny. Możliwa wizyta w łaźni tureckiej. Wieczorem obiadokolacja.

Dzień 7
To dzień rezerwowy na wypadek gdyby akcja górska na Araracie przedłużyła się. Natomiast jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to po śniadaniu będzie chwila dla chcących zrobić drobne zakupy. Potem jedziemy na wycieczkę po okolicy, która obejmuje m.in.: wizytę w pałacu Ishak Pasha Sara oraz w twierdzy Urartian z VII w p.n.e., oglądanie 60-cio metrowej głębokości krateru po meteorycie. Wieczorem wspólna kolacja.

Dzień 8
Transfer na lotnisko w Van, a po drodze postój przy wodospadach Muradiye'go i przelot do Stambułu. Nocleg.

Dzień 9
W Stambule transfer na lotnisko Ataturka i powrót do kraju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz